Mea culpa

Kiedy zapomisz uderzenie

losu

złóż ofiarę na ołtarzu prawdy

i idź

dalej do kielicha

przelewającego obfity smak niewoli

zrodzonej z bólu

nieistnienia

bogowie czy są a może

ty jesteś bogiem

a więc stwórz człowieka

na swoje podobienstwo

abyś nie musiał grzeszyć sam

i powiedz piekło stań się

żebyś nie musiał pokutować

 

                                                                 

                                                          

                   Płacz  
Strona główna
Trochę o mnie
Zainteresowania
Ulubione
Galeria fotografii
Moje wiersze
Moja firma 

    

 

Kuleczki słów obfitują

w smutek przelany na dzień po dniu

nie oczekuję rogu

by zdobywać nieprzekraczalne

nigdy olśnienia

gdzieś jesteś

gdzieś szukasz mnie

zapomnianego

nie odnajdziesz...   

 

                     

                

 

   Sen    o    Tobie  

Jak mówić Ci o Miłości?  Wierszami?

Drżenie rąk i serca, gdy słowa powstają

w labiryncie, w szukaniu miedzy snami.

Gdy iskry pieszczot drapią i tryskają

fanfarą odkryć nieodgadnionych,

by dotknąć śmierci i życia doznać,

żeby za chwile w ciszach szalonych

nowy dźwięk słyszeć - płacz i ból poznać.

 

Aż rozkosz senna odleci mgiełką,

pozostawiając w ciele i duszy

obraz, będący małą cegiełką

w nieosiągalnej budowli wzruszeń.

      

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

   ***

To wszystko...

Zatrzymujesz czas,

idziesz za siebie,

chcesz walczyć,

kłócisz się codziennie,

milczysz,

karmisz ptaki,

piszesz głupie wiersze.

To wszystko

jest czekaniem

na powrót...

   

 

 

                                   Strona główna | Trochę o mnie | Zainteresowania | Ulubione | Galeria fotografii | Moje wiersze | Moja firma